czas


siedząc spokojnie
przy rozpadającej się
teraźniejszości
próbuję
odkopać zgubione
godziny

z cierpliwością
zegarmistrza przesiewam
przez wskazówki
budzika
ukryty czas

i nagle alarm
wzywa
jak kurant na pobudkę
powtarza
że to nie koniec
pozostałe
godziny czekają
na wypełnienie..

/22.05.10/

Czytany: 1032 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: