zapach szczęścia


on nie trzyma mnie za rękę
by pokazać że jestem jego
on dotyka mnie dłonią
pełną ciepłej miłości

całując mnie w usta
składa z namaszczeniem
święte pieczęcie
nieopuszczenia aż do śmierci

nie obejmuje mnie zwyczajnie
jego ramiona dają mi poczucie
spokoju i bezpieczeństwa
na dziś i ostatnią chwilę

słowa to nie banalne wyrazy
lecz spełnione obietnice
bez względu na pogodę
czy ulewny deszcz

nie mamy jakiegoś
szczególnego znaku na twarzy
najzwyczajniej w świecie
pachniemy szczęściem

tylko tyle...



/23.05.10/

Czytany: 1304 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: