Łza


Maleńka kropla
zmartwiena
płynie cieniutką
strużką
po policzku
zatrzymuję się
z wahaniem
w kąciku ust
czeka chwilkę
i blyszczącym
strumykiem wędruje
na brodę
cichutko spływa
po szyi
i wije się
ku poduszce

kap...

spadła
pobyła troszeczkę
na brzegu
rózowej falbanki
wsiąkła
wraz ze zmartwieniem
jutro
na białej słonej
plamce
zakwitnie czyjeś
szczęście
czy moje..?

/14.05.10/

Czytany: 759 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: