Czarne scenariusze
Ten człowiek na moście jest na pewno tam.
Zajęty wydobyciem odrobiny kasy
od nas, którzy wydobyliśmy ją
od fundacji i teraz od niechcenia wydajemy. Wciąż jest kwiecień,
a dla nas zawsze pierwszy. Miasto zwykle
oferuje coś doniosłego. Chory w karetce. Tyrania
oszczędności w rękach kryminalistów.
Czerwona nitka zrywa się ze strzałem
i trzeba wracać na start.

Lecz jeśli ma być to żart, to w takim razie kiepski.
Mnóstwo pustych butelek i pełnych kanistrów,
południki przebite igłami,
w zenicie wszystkie miłości są wieczne w negatywie nieprzebolane,
wymienne. Potem kaĹźdy sam szlocha,
wiatr mu dmucha do łóżka, on się wali
w pościel uszytą z resztek, zjada to co pies
i pije wodę z podziwianej fontanny.

Trochę tutaj trochę myślami gdzie indziej,
tak żyjemy na drodze, na przeklętym deszczu,
w tej chlabrze i w tym błocie, słuchamy bulgotów kanalizacji.
Śmierdzę, mało pamiętam, za paznokciami mam czarno
i daję z siebie tyle ile tylko można.

Czytany: 556 razy

R E K L A M A

=>