EPIDEMIA
Wczoraj, wyjatkowo wczesnie wstalam.
Zalozylam ladna kiece i...
co powiecie teraz na to?
ja tez do doktora lece!
Doktor wyjal swoj stetoskop,
lustereczko, jakis mlotek,
a ja mysle: dobre sobie,
moze badac bedzie potem...
Nagle pielegniarka weszla.
Zdrowa laska...dupsko, cyce,
i przyniosla garsc szpatulek,
jakies gumki i nozyce.
Doktor sie poderwal z krzesla,
rozesmiala mu sie geba,
drzwi sie nagle otwieraja,
patrze...wchodzi jeszcze jedna!
Mala, chuda, niepozorna,
twarz widzialam jej przez chwilke,
taszczy bowiem tak przed soba
wielka, strasznie wielka... pilke!
Pilke w kacie polozyla,
doktor pierwsza klepnal w pupe,
-tak cudownie bylo wczoraj,
bombonierek moc ci kupie!
Siedze ladnie tak ubrana,
juz sie niecierpliwie troche...
bawic tutaj sie bedziemy...?
Doktor wodzi blednym wzrokiem...
A ta pierwsza z wielkim tylkiem
juz na jego biurku siedzi,
on w jej dekolt tylko zerka,
cos jej daje...bombonierka!
Wreszczie zlazla z tego biurka,
znow ja doktor w pupe klepnal,
-no, uciekaj moja mila!
potem dam ci jeszcze jedna!
W koncu...zostalismy sami!
-wiec do rzeczy! predko prosze!
duzo tu pacjentow mamy,
zaraz nastepnego prosze!
Smiechy slysze gdzies za drzwiami,
doktor wkolo mnie obchodzi,
drzwi sie znowu otwieraja,
znow ta z duzym tylkiem wchodzi!
Przerwal swe myslenie doktor,
podszedl, w glowe mnie popukal,
i powiada: -oj, niedobrze!
bo u pani ...tez POSUCHA !

Czytany: 576 razy

R E K L A M A

=>