Oda do miłości


Jesteś gorsza od wszystkiego
Wciąż chodzisz w różowych okularach
Nie zważasz na nic
Wszystko wybaczasz no może prawie wszystko
Wraz z wiarą nadzieją
Przysłaniasz rozum kierując słabym sercem
A przecież już mało kto w ciebie wierzy
Odchodzisz jak Bóg w zapomnienie dla naiwnych
Słaniasz się jak cień bez siły i mocy
Bo te dają ci ludzie
Ale oni mają cię za nic
Wystarczą ‘marycha’ wóda i seks
Mimo tych tomów ksiąg obrośniętych w pajęczyny i kurz
Teraz to zauroczenie i przyzwyczajenie
A gdy problem jest to koniec
Brak bycia za sobą wytrwałości wierności
Wszystko z tobą przez ciebie
Co jesteś jak róża
Rozkwitasz wonią hipnotyzujesz i kolcami ranisz
A jednak szarość życia zabiłaby gdyby nie ty
Za to że w moim sercu gościsz
Dzięki

Czytany: 1804 razy

R E K L A M A

=>