Jabłoń
Zalana krwią leże pośród drzew jabłoni,
W środku sadu,
Na początku wiosny.
Spokojny oddech ziemi delikatnie uspokaja,
I mówi mi bym się nie bała,
Bym była dzielna.
Jednak ja się boje i nie wiem co robić mam.
Ruszyć się nie mogę,
Głosu wydobyć z krtani nie da się.
Krew rozmywa się na trawie,
I na waniliowych płatkach stokrotek.
Co robić mam ? Jabłonko proszę powiedz mi.
Spokojnie szumi wiatr,
Jabłonka delikatnie kolebie się,
I słyszę jakby głos jabłoni,
Cichutko śpiewał mi.
Zamykam oczy i już jest lepiej.
Chociaż ciemność dookoła mnie,
Już nie boje się.
Czuje jak jabłoń wyciąga do mnie swą gałąź
I po policzku głaszcze mnie.
Usypiam ...

Czytany: 1454 razy

R E K L A M A

=>