Głupia i niepotrzebna nuda.


juz o siódmej nad ranem
wymaniamy tylko grymasy

otulani zbyt krótkimi nocami
nie mamy czasu
na przypominanie o pełnym uśmiechu

pierwszy klik powieki
- pomruk płytkich słów
o dźwięku szczekaczki
plującej kawą

próg naszego mieszkania
jak początek rozstajnej drogi

dzień za dniem
nic nowego
bolesna nuda

wieczorne
i wymuszone
rozmowy plecami do siebie
jak dudnienie
walącego grochu o serce

nie ma uśmiechu
rozmow i czułości

piękne zmysły bolą
jak zapominane wspomnienia

świat jest jaskiniowy
mały
wspólni znajomi
zazdroszczą nam

bo nie mamy czasu

dla nich.

Czytany: 1096 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: