MATKA POLKA
W Grudziądzu pod celą
Skazane Bezrobotne matki licytują się
W ilości uduszonych dzieci
Przed snem parzą sobie mocny czaj
I wróżą z fusów świetlaną przyszłość za murami

Pielęgniarkę kolekcjonującą reklamówki
Po podrzuconych noworodkach
Odizolowano od świata
Bo oddychała płaczącym wnętrzem jak butaprenem
Łudząc się że wreszcie zajdzie w ciążę
I mąż już nigdy nie uderzy jej w twarz

A ja wrzuciłam dziecko do pieca

Matka długo mi tłumaczyła
Ze to nie był Jaś,
a ja nie jestem czarownicą

zrozumiałam to
kiedy słowo głód
pani psycholog zamieniła
na szok poporodowy

znów jestem gotowa
zajść w ciążę

kto wie
może czekam na ciebie?






Czytany: 1909 razy

R E K L A M A

=>