Już to nie wróci...
Chce się targnąć na swoje życie,
Nie potrzebny stres...
Szkoła, dom, nauka,
Codzienność po trochu zabija mnie...
Szukam rozwiązania,
Lecz znajduje tylko śmierć...
Szatan dobitnie kusi mnie,
A ja... swobodnie poddaje się.

Już mnie nie ma...
Nie słyszę już kszyków i śmiechu,
Z podwórka...
Jestem pogrążona,
W samotnej ciemności tunelu,
Czekam na objawienie grozy śmierci...

Gdy czekanie przyprawia mnie o ból,
Uświadamiam sobie, że to
Nigdy się nie zmieni...
Nie ma już odwrotu,
Nie ma już nadziei,
Zostaje tu i już nigdy nie wrócę...

Czytany: 1525 razy

R E K L A M A

=>