XI
XI
Oczy zamknąwszy ciebie nocą widzę;
Tak bliskaś, pani, że aż dotknąć mogę,
We śnie wyruszam w długą do cię drogę,
Gnany myślami, których sam się wstydzę.
Nadzieim nie miał, że co jeszcze wzruszy
Serce ma skute mroźną, mglistą zimą:
Myślałem; lata me w chłodzie przeminą,
Nie dana więcej wiosna mojej duszy.
Dziś, gdy w połowie życia mego stoję,
Gdy jesień znaczy świat cały dokoła,
Ni zimy, mrozu, czy śniegu się boję;
Jedno twe słowo odmienić to zdoła.
   Lub jedno słowo twoje sprawi, pani,
   Że znów pogrążę się w mroźnej otchłani.
    Reocena

Czytany: 1151 razy

R E K L A M A

=>