ogrĂłd
zabrałaś mnie do ogrodu
i powiedziałaś
oto ogrĂłd
nasz ogrĂłd
ogrĂłd naszych serc
naszych ciał i umysłów...
nie wiedziałem czy mam wierzyć...
otulony jakimś nieprzebraniem
jakąś nieograniczonością
bezkresem jakimś
nie wiedziałem czy mam wierzyć...
i powiedziałaś
oto ogrĂłd
nasz ogrĂłd
nasze będą w nim kwiaty
wszystkie nasze
razem je wyczarujemy...
nie wiedziałem czy mam wierzyć...

dotykałem każdej łodyżki
kaĹźdego listka
każdego płatka
przynosiłem w dłoniach rosę
kropla po kropli...
nie wiedziałem jak mam wierzyć...
i powiedziałaś
oto ogrĂłd
nasz ogrĂłd
oto nasze kwiaty
i nikt inny ich nie pozna
ani barwy
ani kształtu
ani zapachu...
nie wiedziałem w co mam wierzyć...
.....

oto ogrĂłd
do którego sama mnie zabrałaś
nasz ogrĂłd
oto kwiaty
które sami zrodziliśmy
nasze kwiaty
oto my
którzy dla siebie jesteśmy
tylko my...

Czytany: 2025 razy

R E K L A M A

=>