Bławatek
Jaki to chłopiec niedobry
Tak mnie wciąż zbywa niegrzecznie!
Muszę się gniewać na niego,
Gniewać koniecznie.

Niedawno wyrwał mi z ręki
Zerwany w polu bławatek,
I przypiął sobie do piersi
Skradziony kwiatek.

I jeszcze żartował ze mnie,
Gdym się żaliła na psotę,
Bo mówił, że ma coś więcej
Ukraść ochotę.

Że oczy moje piękniejsze
NiĹşli ten kwiatek niebieski,
Że chce pić rosę z bławatków,
A z oczu łezki.

I mówił dalej niegrzeczny,
Ĺťe mnie rodzicom ukradnie,
Tak straszyć kogo, doprawdy
Że to nieładnie.

Chciałabym gniewać się bardzo!
Nie widzieć więcej... ach! trudno,
Wiem, Ĺźe mnie samej bez niego
Byłoby nudno

Ale go muszę ukarać,
Podstpu na to użyję:
Będę umyślnie płakała -
Niech łezki pije!

Czytany: 3124 razy

R E K L A M A

=>